glizdunia no nie ciekawie...obysmy my sobie tych chorobsk wirtualnie nie przenosily :ico_oczko: a Natek był kompletnie odwodniony, mu sie zaczeło od wymiotow i kompletnego zatwardzenia i wogole przestał płyny przyjmowac, nie mowiac o jedzeniu, no i dostał kroplowy i juz na drugi dzien był lepszy, a na trzeci juz znowu pił mleko i sie bawił...
a apropos tego waszego auta to niezły agent z tego złodziejaszka, widac ze jakis smarkacz to zrobił, bo konkretny złodziej to by sie nie zastanawiał tylko auto by buchnał, miał je podane na tacy..mieliscie szczescie.. :ico_noniewiem: :-)
Mila siedzi mi na kolanie i zabrała sie za chrupki :ico_szoking: sama od siebie i poszlismy nawet po dokładke :ico_szoking: nie pomyslałabym nigdy ze kiedys bede sie cieszyc ze dziecko lgnie do chrupek...

