05 paź 2008, 19:49
A Matiego trzyma już tydzień równo. Niby zachowuje się już normalnie. Od środy nie ma gorączki, ale nadal czasem smarka na gęsto. Kilka razy dziennie i czasem za kaszla. Do środy nie biorę go jeszcze do przedszkola, a w czwartek zobaczymy. Boje się, że znów po jednym dniu coś złapie, a wtedy to już nie wiem kto pójdzie na zwolnienie;(
[ Dodano: 2008-10-17, 09:37 ]
ale tu cisza:) moje życie ostatnio jest strasznie zabiegane. rano zajęcia prywatne dla 2 przedszkolaków w domu 2 godzinki. potem do przedszkola i 2 razy w tygodniu korki z niemieckiego daję. masakra:)
jutro mamy weselicho. potańczę tak na dobre pierwszy raz od 4,5 lat:)
w przedszkolu jest ok. praca mi się podoba choć pobyt z matim jest trochę męczący. jak mnie nie ma jest ok ale jak jestem to ciągle tylko za mną. wyje nawet jak do ubikacji pójdę. nie chce uczestniczyć w zajęciach dla 3 latków z inną panią i jest ze mną w 4-5 latkach. radzi sobie dobrze, ale wiadomo tamte dzieci usiedzą dłużej na krześle, a mati coś porobi i zaraz chce się bawić. zresztą co tu sie dziwić, wkoło tyle zabawek. jednak jest to męczące bo muszę go zawracać.nie ma innego wyjścia jednak i ten rok musimy się przemęczyć. wczoraj mnie zaskoczył bardzo mile ponieważ rozwiązał sam labirynt taki wydrukowany z netu:)
Raz był chory 2 tygodnie z goraczką, przeszło mu po antybiotyku i teraz znów ma katar ściekający niby z zatok. znów dostał antybiotyk, ale je szalona nie jestem i powiedziałam że na razie go nie wykupię bo właśnie od tego dzieci tracą odporność. na razie daję mu syropek i syrop z cebuli, czosnku i miodu. mnie też coś gardło boli, ale to chyba od gadania:)
Co myślicie na temat zaszczepienia dziecka na grupę?? lekarka mi poradziła jeśli chodzi do przedszkola.