:-D :-D przyjmowałam, ale nie było ich az tyle, poza tym ja zawsze byłam wtedy w domu. Tak samo miedzy 8 a 10 miesiacem jak ktos przychodzil do domu to byl paraliz, a ta sama osoba w innym miejscu byla juz cacy. A niania była pare razy wczesniej i było wszystko ok, za pierwszym razem jak zostala to po 15 minutach zorientowala sie ze mnie nie ma, pozniej spała godzine, a potem tez marudzila, a wczoraj to od poczatku byl problem.to cos Ty się z nią w domu zamykała i gosci nie przyjmowała?



