Apropos pana aloszy, Janiołku, to jest przecudowny człowiek. Mialam okazję go poznac na konferencjach i nawet podyskutować i wypić winko przy bilardzie. Wspaniała osobowośc, a jak się rozkręci, to takimi anegdodatmi sypie i ma podejście do ludzi i słuchaczy. Świetne jest to że przyjmuje rolę tłumacza z polskiego na nasze. I napięte sytuacje rozładowuje. Naprawdę zazdroszczę wam takiego profesora.
ja do tej pory mialam z nim tylko egzamin ustny. Byłam przerazona, mialam mowic o zagrozeniach wynikajacych z zawierania znajomosci przez internet. Zaczynalo sie od tego ze 16latka poznala jakiegos 40 latka i on ja przez trzy dni wiezil, trzymal na lancuchu i gwalcil. Niestety nie przeszlam do reszty artykulu bo Alosza zastanawial sie jak on ja gwalcil jak byla na lancuchu :-D
Marek sie znalazł, jeszcze go nie a i nie wiem czy chce zeby wracal bo okazalo sie ze noc spedzil na Rozrywki, w dosc specyficznym hotelu. Wstyd mi dlatego nie powiem dosłownie, z drugiej strony chce to z siebie wyrzucic.
[ Dodano: 2008-10-03, 14:27 ]
a własnie Lenka zaczela sie troche burzyc jak zaczelam wyciagac jej rzeczy, ale wsadzilysmy ja do rowerka i jakos wyszlam, zobaczymy co to bedzie, jade po 16 chyba ze cos sie bedzie dziac to pani zadzwoni.
[ Dodano: 2008-10-03, 15:32 ]
musze jeszcze odkurzyc i pozmywac i bede miala w miare posprzatane.
Wiecie co: Ja tez sie dziwie czuje bez Lenki w domu :-D
Jeszcze nie dzwonili wiec chyba jakos jest :-D zrobilam tak jak mowilam wczesniej- pani iala dzwonic jakby cos sie dzialo, minely 2 godziny. Zobaczymy :-D
Alez jestem chora...tak mnie łamie w kosciach a nawet nir mam termometru bo bateria poszla i miodu zeby jakos gardlo wyleczyc. A Marka okradli....