04 paź 2008, 12:50
Mazia - ale z tego co obserwuje naokolo, to dziewczynki czesto sa przenoszone, a chlopcy raczej wyrywaja sie na swiat. Kubus jeszcze troche, a wyjdzie mi przez skore brzucha, tak mu sie juz tam nie podoba :-)
A ze sprzedaza rodzinnego mieszkania, to Cie rozumiem, zawsze jakis sentyment pozostaje i jak sobie czlowiek przypomni chwile tam spedzone, to taki smutek ogarnia, ze to juz minelo...
Co tu taka cisza? Dziewczyny, gdzie Wy?
Ostatnio zmieniony 04 paź 2008, 15:07 przez
KarolaGD_30, łącznie zmieniany 1 raz.