09 paź 2008, 21:58
cześć dziewczyny :ico_wstydzioch: :ico_wstydzioch: :ico_wstydzioch:
postanowiłam sie odezwac, wreszcie, przyznam się ze od wczoraj non stop myślę o Was no i dziś przysiadłam, no więc u mnie można tak powiedzieć ze bez zmian, no może z jednym wujątkiem już przestałm się kłócić z T, czasem mamy różne zdania ale to już nie jest powód do awantury, T jest grzeczny, nie mogę narzekać, psycholog dalej jest aktualny, co wiecej babka namawia do odizolowania się od teściów, a to jest trudne do zrealizowania... z teściową ciche dni i raczej nie będzie lepiej, po prostu każda schodzi z drogi, już w pewnym momencie wymiękłam, szkoda tego opisywać poszło o bzdurę ale ja wybuchłam i kropka. teść też nie lepszy, dla niego jestem ONA chyba nikt mu nie przypomniał jak mam na imię ale to też mi wisi i powiewa... teraz na czym mi zależy to na pracy i na 90 % ja mam... al eja jako urodzona pesymistka obawiam się tych 10% że może być coś nie tak i nonono zbita, muszę czekać będę wiedziała cioś wiecej we wtorek, no a do wtorku na szpilkach, nieciekawie, wolałabym ja by mi powioedziano tak masz pracę albo nie masz a tu czekaj.... no i właśnie z tą pracą związane jest kupno samocjodu bo muszę mieć, T jeżdzi a ja nie mam czym... chciałabym coś za grosze ale już sama nie wiem co mi się podoba a co nie, no i właśnie moja posiadówa na necie wyglada tak że albo fajny samochód ale nie bardzo kolor mi odpowiada albo za kanciasty albo po prostu za drogi i masz babo placek... Mat rośnie i chyba tyje za dużo, na mojej wadze waży 11kg... dużo???? no ale też sporo je, teraz jesteśmy na etapie 9 zęba górnej prawej czwórkiwiec jest trochę niespokojny a poza tym super, próbuje być samodzielny co czasem przyprawia o ból głowy. chce jeść sam łyżeczką oczywiście ja jako wiecznie zatroskana i nadopiekuńcza mama chcę mu pomóc by się nie oblał zupką a on nie, nie pozwala mi sobie pomadać do tego stopnia że pół zupki na w żoładku a poł na bluzce i podłodze.... póóżniej ja muszę sprzątać... a dziś nie pozwolił mi włożyć sobie skarpetki on chce sam... nałożyłna palce i dalej nie wiedział co z tym zrobić i mogłam mu pomóc, psa na smyczy też chce sam prowadzić, dobrze ze chociaż pozwala mi go trzymać za obroże... przedwczoraj byłam w przedszkolu niedaleko nas, wzięłam formularz zgłoszeniowy i muszę mata zapisać, 400 zł wpisowe i czesne też w tych okolicach al ebiorąc pod uwagę to ze w przyszłym roku niekoniecznie mogą mi pryjac go do zwykłego przedszkola a nianka 1200 to i tak się opłaca...zobaczymy... nie dziwcie się ze tak wcześnie tam poszłam ale oni na 18 miejsc moją na wrzesień 2009 11 już zajętych czyli rodzie wpłacili wpisowe... muszę więc szybko wyskakiwać z kasy dobra jutro sie odezwę może coś nowego mi przyjdzie do głowy o czy Wam jeszcze nie piałam