11 paź 2008, 09:03
U nas chyba podobnie jak u poprzedników - większość decyzji podejmujemy wspólnie, jeśli chodzi o wydatki, wychowanie dziecka, plany na przyszłość itp. Ale są takie obszary w które ja nie wnikam za bardzo i decyzje pozostawiam mężowi - na przykład związane z samochodem czy innymi technicznymi sprawami. Rozmawiamy o tym ale ostateczna decyzja należy do niego. Tak samo jest czasem w drugą stronę - mąż zostawia mi wolną rękę w sprawach na których bardziej się znam.
Ponieważ oboje zarabiamy staramy się też zachować pewnien margines swobody na swoje zachcianki - zdarza nam się zaszaleć (w pewnych ustalonych granicach) i żadna ze stron nie ma pretensji.
Ale w kwestiach spornych zazwyczaj mąż ustępuje, więc nie jestem pewna czy mamy równowagę :ico_oczko: