22 lis 2008, 18:23
OPOWIEM WAM JAK TO U MNIE BYŁO
Mój Tomeczek wcale nie chciał mieć dzieci, twierdził że to wszystko zmienia że lepiej być tylko we dwoje zwiedzać świat, bawić się cieszyć życiem, na początku mu przytakiwałam ale w tym roku jak urodziły koleżanki i zobaczyłam jak to fajnie jest być mamą takiego maleństwa to zmieniłam zdanie. Tomaszek twierdził zawsze że jak nam się przytrafi to wychowamy jak swoje :) jak nie to nie będziemy płakać.
Długo się zbierałam na rozmowę z nim że ja chce , że zmieniłam zdanie, że chce żeby on też je zmienił. Po rozmowie w sumie chyba przytaknął mi tylko dlatego że ja tego chciałam nie że on tego chce.
Gdy powiedziałam mu dwa dni temu że jestem w ciąży, cieszył się ku mojemu zaskoczeniu a zarazem wpadł w panię :ico_szoking: że on się nie nadaje że nie da rady, że na pewno upuści że wypadnie mu z rąk (już tak mu się zdarzyło z dzieckiem mojej kuzynki).
Na chwile obecną jeszcze chyba nie zdaje sobie z tego sprawy, nie czyta o ty nie wie że nie powinien mnie denerwować że muszę uważać na siebie. Chciała bym żeby troszkę się tym zainteresował, :ico_puknij: mam nadzieje że jeszcze do tego dorośnie że w miarę ciąży on będzie też dojrzewał do tej myśli i troszkę się doedukuje w temacie.
Nie wiem może to dla niego za wcześnie, ja się ciesze on może trochę tez co będzie dalej zobaczymy , narzazie on snuje plany o zakupie pistoletu do paintballa do gry z kumplami :) :ico_zly:
Dojrzeje mi Tomek kiedyś to będzie dobrze :) daje mu czas na oswojenie się z tym.