a co to znaczy???więc zacieszamy
noo, że się cieszymy, bo już krucho z kasą było... a tak to dorobi i nie będziemy musieli pożyczać..a co to znaczy???
no dokładnie ja też :-D a u mnie najlepsze było to, że jak ja w wieku 21 lat rodziłam Norberta to mojej mamy uczennica w II klasie gimnazjum kończyła ciążę, a teraz to widzisz, jeszcze gorzej...ja miałam 16lat jak się pierwszy raz całowałam...
a tu widze (powiedzmy) dwa pokolenia i taka różnica...
:-) no widzisz, to z podwórka na dolnym śląsku :-Dnigdy nie słysząłm wyrazu zacieszamy :ico_wstydzioch:
i chyba właśnie najbardziej o to chodzi, że mu uśmiech wrócil, chociaż skończy się granie w gry do 3 nad ranem z soboty na niedzielę....a co do kaski, to wiadomo że facet dumny bedzie jak sobie sam ze wszystkim radzi bez pozyczania kasiory od innych...
mój też już się mniej martwi... zaczłą się bardziej trroszczyć o mnie...że mu uśmiech wrócil,
noo, mój też miał z tym mały problem, ale to jeszcze w Polsce było... a odkąd sam się musiał wyżywić to dotarło, że na pierdoły się nie wydaje kasy...przstaąłm robić zakupy na obiady(dzieki temu zrozumiał ile kasy idzie na jedzonko) i nie mamy już dziwnych spięc o kase...
noo, czytałam :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:rany koleżanka z listopadówek2008 urodziął dziś córeczkę...
Edytko, będzie dobrze... wierzę w to :-) a Ty postaraj się nie stresować, bo jeszcze cos wywołasz....no to teraz mam juz pietra...
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość