ichnie, mają, twarożkowate na kanapki... wszystkie jakos tak doprawione, z ziołami, przyprawami.. bleee... znaczy na kanapki pierwyj sort, ale do makaronu nie... dlatego "atakujemy" polską półkę w tesco :-) tam przywożą ser biały półtłusty :-D jak mi pierwszy raz Krzysiek kupił to mało co nie wymlaskałam pudełka :-D no i tak samo było z serem żółtym "morskim" :-)to w szkocji nie maja bialych serów?
suprr, dzięki za wieścinapisłam do anibelli i dostałam smska
bidulka się na leży :ico_olaboga: ale czasami trzeba, potem sobie odbije i będzie chodziła na długie spacery z wozkiem :-) a najwaniejsze, żeby mała wytrzymała jeszcze kilka tygodni :ico_sorki:Hej!ordynator nie chce mnie jeszcze wypuścić zbytnio no i leże i biore leki, ale może niedługo wyjde. na dodatek jestem zaziebiona, rownież Was pozdrawiam :ico_haha_01: "
ja też mam trochę problemów z jedzeniem... głównie gotuję polskie potrawy, bo tych ichnich to ciężko jakos ruszyć...mój brat w Anglii tez sporo rzeczy m.in. sery, kupuje w polskim sklepie, bo tym ich nie idzie jesć, mi to tam nic nie smakowało
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [Bot] i 1 gość