Ja miałam trochę wyrzuty sumienia że tak a nie inaczej zareagowałam na wieść o ciąży.
gdybys ty widziala, jak ja ryczalam nad testem carmen :ico_haha_01: :ico_haha_01: :ico_haha_01: J. biedny nie wiedzial, co ma powiedziec... bo z jednej strony strasznie sie cieszylam, a z drugiej... chodzilam i wylam. chyba po to, zeby ludziska mi wspolczuli :ico_haha_01: :ico_haha_01: :ico_haha_01: bo sytuacja w domu byla ... no, powiedzmy kiepska. ale wszystko sie ulozylo i po szoku ze zaszlam (bo po prostu w ogole tego nie bralam pod uwage, mialo byc od stycznia :ico_haha_01: ) zaczelam sie cieszyc moim stanem, tym bardziej ze ciaze znosilam rewelacyjnie.
Ale gdy rano zrobiłam test i wyszedł pozytywnie to chyba z tej radości i zaskoczenia od razu pobiegłam do pokoju i wykrzyczałam, że jestem w ciązy.
hihiihihii, ja zostawilam w lazience i pobieglam przygotowac kakao malej. po jakis 3 min wola moje szczescie: mamusiu, a cio to tutaj lezi??? no i we trojke zobaczylismy wynik: dwie krechy tluste i czerwoniuchne :-D no ale test robiony 15 a 29 mial byc okres :ico_haha_01: :ico_oczko:
zresztą ja to wogóle Oskara w sterylnosci nie trzymałam, tylko na początku butelki wygotowywałam, szybko zaczęłam po prostu tylko myć
u mnie byl cycus, wiec butle prawie nieuzywane, ale tez niebardzo sterylnie bylo. a jak mala zaczela raczkowac, to czesto i gesto po prostu pozwalalam jej sie na placu zabaw "wyszalec" - czyt. wybrudzic, zeby alergii jakis durnych nie miala. no i alergikiem raczej nie jest a astma wyszla b. pozno :ico_brawa_01: pamietacie, jakie mysmy mialy warunki? i zyjemy. a coraz wiecej specjalistow twierdzi ze wina wzrastajacych chorob u dzieci jest postep cywilizacyjny i coraz wieksza sterylnosc.
A po słownik ciężko było mi wstać
zamiast wstawac proponuje poszukac w necie nastepnym razem :ico_haha_01:
http://so.pwn.pl/
dobra, lece, bo wpadlam na chwilke tylko zeby powiedziec dziendobry i sie zasiedzialam. lece do endo, zobaczymy co mi NIEpowie :ico_noniewiem: