27 paź 2008, 23:42
No Gosia proszę...ja bym nie odebrała po prostu..zresztą...czasem mi się to zdarzało, jak wiem, że dzwoni teściowa to po prostu zdarza się że nie odbieram...bo ona dzwoni każdego dnia i gada godzinami..a ja nie mam czasu na takie pogaduszki...Trzymaj się dzielnie! przecież jak nie Ty to kto? działasz już tak 2lata więc na pewno sobie umiesz poradzic! i to nieźle...praca i dom i Hubi...kopnij Dużego w zadek...może niech sobie idzie rozładowac napięcie na siłowni?
nonono...ci mi nie wskakuje!!!
Glizdunia święta racja! każde zdiecko musi miec chwile słabości.! grunt, że na co dzień jest grzeczna i mądra! więc te wyjątki jej wybacz...
moja też generalnie no niełatwa jest...ale ja tam się cieszę! ma energię za kilkoro dzieci, ale mnie to nie martwi...tylko męczy czasem, ale lepiej to niż miałaby ryczec non stop. ja się cieszę z tego co mam...zawsze można miec gorzej...
boli mnie brzuch...czuję się jak wieloryb jakiś, nie wiem co mi tak ciąży...
idę spac...czas leci a ja ciągle siedzę...no w sumie nie ciągle, bo już w piżamce...hehehe
może mi się jutro ida wrzuci foty...Hania dziś piekła ciasteczka z moją mamą..jak macie ochote to są na NK u mojej mamuśki...
dobranoc