Witajcie, u nas choróbska część dalsza, kaszel wcale nie przeszedł tylko jest okropny :ico_zly:
Dzisiaj chyba przetrzymam Antolka w domku, mopże się dziecinka wykuruje.
Wiecie co mój Antoś zna już niektóre dni tygodnia i liczy do 8 , jestem taka dumna z Niego :ico_brawa_01:
No i tak juz wyczekuje swiat, nie oże się doczekać choinki i babci która przyjedzie no i Św Mikołaja.
A WY opowiadacie dzieciom juz o swiętach...?
Zdrówka zdrówka zdrtówka dla chorowitek.
Ciekawe jak tam Iza zniosła poród i czy była cesarka...?
Cześć Dziewczyny
Jejku, z tymi chorobami... Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka. Magdalena_82, ogromne brawa Antosiowi z nowe umiejętności. Ja może nie tyle o świętach Kindze mówię, co o śniegu, bałwankach, choince i saneczkach.
O Izie nic nie wiem więcej, tylko tyle, co wczoraj Wam napisałam. Może dzisiaj napiszę do niej sms-a i dowiem się troszkę więcej.
heh, mój Antos nie wiem co to saneczki, tu sniegu nie ma a jak sie zdarzy to bardzo bardzo rzadko i mało :ico_noniewiem:
A Anglicy zawsze robią z tego zimę stulecia :ico_haha_01:
jak dwa lata temu trochę napadało, było może do łydek....tio wsztrzymali ruch, pozamykali szkoły... :-D
Ech nie sa przyzwyczajeni .
No tak, na zachodzie (w Hiszpanii), kiedy byłam w październiku, to kobiety śmigały w futerkach, bo było 10 st C. Zima była :ico_haha_01: :ico_haha_01: :ico_haha_01: A śniegu też nie zobaczysz. I te święta w pełnym słońcu, ciepło. Jakoś mi to nie pasowało.
Ja też wolę ciepełko.
Ale najgorsza pogoda to jest teraz. Ciemno, szaro, brudno, pochmurno, deszczowo. Ja chcę śniegu i mrozu. Poczuję się zaraz lepiej. A i chorób wtedy mniej, bo konkretna pogoda i wiadomo, czego się spodziewać.