No ładnie, jak mam czas i siedzę na tt to postu najkrótszego się doprosić nie można :ico_zly: , a jak mnie tylko poł dnia nie ma to potem drugie poł siedzę, żeby wyczytać dokładnie Wasze poematy :ico_olaboga: :ico_olaboga: .
Tosieńko kochana, jazdy na szmacie dzisiaj nie było :ico_oczko: :-D ale z pichceniem to mnie zdemaskowałaś. Moje kochanie nazbierało wczoraj troszkę grzybków, więc zrobiłam krokiety z kapustą i z grzybami, dodatkowo z paróweczką w środku. Potem pojechałam do miasta, kupiłam wiązanki na groby i znicze, odwiedziłam przy okazji rodziców i tak jakoś zleciał dzień.
Madzia, cieszę się, że Laurka rosnie zdrowo. A Ty kochana leż, leż jak ginek kazał, choćbys miała wrosnąć w to łóżko swoje :ico_oczko:
Siasia, ja poznaję po ruchach w jakiej pozycji jest akurat Bartuś. Jak był główką w dól, ruchy czułam słabiej i rzadziej, no i dyskomfor w spojeniu. Teraz bryka jak szalony, główka na górze.
Katia, gratulacje :ico_brawa_01: pierwsze ruchy to niezapomniana chwila. Pomyśl, że teraz już tak będzie, aż do samego rozwiązania.
Osita, wspołczuję Ci szczerze tych badań, godzin przesiadywanych w szpitalach i całego związanego z tym stresu. Aby szczęsliwie do rozwiązania...Cudna karteczka na powitanie naszych szkrabków, bez Ciebie to nasze grudniówkowe forum takie czarno-białe by było.
Evik, Karolina to bardzo przykre gdy coś nie gra w relacjach z rodzicami, a w Waszym przypadku to już chyba nawet o relacjach nie ma mowy. Bywa, że i ja mam czasami za cos chwilowy żal do mamy czy taty, ale to nie porównywalne do tego co Wy czujecie i przezywacie. Obie macie mimo to bardzo zdrowe podejście do sytuacji. I tak jak piszeci, dzieci są najwazniejsze, macie dla kogo żyć :ico_brawa_01: .
[ Dodano: 2008-10-28, 20:22 ]
to znaczy ,że robimy
Asia, róbcie, róbcie :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: teraz bedzie Ula :ico_brawa_01: :ico_haha_01: