29 paź 2008, 14:29
Mazia napisała:
Wiesz też jestem tego zdania że agresia budzi agresje, ale ona wiecznie powtarza że to chłopak. A jak idzie do mamy a tam dwuch takich jeszcze jest i się tłuką na okrągło, bo to chłopcy, albo to taki wiek. T egłupie wymówki mnie wkurzają. Bo moje dziecko aż boi się go.Ciekawe co powie za pare lat. Ja to się niechce wtrącać do wychowania innych dzieci, człowiek się uczy na błędach. Ja już jedną od 6 lat wychowuje i niepowiem że błędów nie popełniłam, albo niepopełniam. Ale niepozwole żeby inne dzieci. Niech znajdzie jakiś inny sposób, bardziej skuteczniejszy a niech nie straszy dziecko mną czy inną mamą, bo taka sama sytuacja była jak poszłam do niej z kuzynką i jej rocznym synkiem. Matyldzi dał wtedy spokuj zato tego małego wiecznie popychał.Mi się zrobiło tak głupio przed tą kuzynka że się zabrałyśmy i poszłyśmy do domu :ico_wstydzioch: Oki jeśli gadanie matki wystarczy i dziecko robi jakies postępy to też nie jestem za klapsem ale jak te gadanie gdzieś my ulatuje to od pożądnego klapsa nic mu nie bedzie a może czegoś nauczy. Nie jestem za bez stresowym wychowywaniem dzieci"
nie zgadzam się z tym,że skoro to chłopak to się bije.Jest mnóstwo dziewczynek które się biją,które są niegrzeczne.I właśnie chyba tu chodzi o konsekwencje a nie o płeć.Fajnie,że zwróciłas uwagę tej mamie,że nie życzysz sobie aby jej syn bił twoją dziewczynkę.Temu chłopcu też powinnaś powiedzieć,że źle robi(skoro mama mu nie umie powiedzieć)Może słowo cioci bardziej na niego podziała? piszesz" że nie jesteś za klapsem,ale jak gadanie gdzieś ulatuje to od pożądnego klapsa nic mu nie będzie a może czegoś nauczy" może i masz rację,ale jak już napisałam, jaki dobry skutek odniesie to,żeby nie bił, skoro ktoś go będzie bił?nie wydaje ci się to troszkę poplątane?
Ostatnio zmieniony 29 paź 2008, 14:34 przez
aaneta25, łącznie zmieniany 1 raz.