hej :-) Moje posty to chyba będą teraz w wielkim skrócie pisane. Nie mam siły się rozwijać narazie.
katrin, Jeśli Cię to pocieszy to ja miałam podobną noc. Julcia też mi przedstawienie zaserwowała. Spałam ze 3 godziny tylko, a dziś na rzęsach chodziłam. Też mam nadzieję na jednorazowy wybryk :ico_sorki:
Ja tez jestem ciekawa jak tam Julcia sobie daje rade bez mamusi
nie wiem właśnie czy ma to mnie martwić czy smucić, ale dobrze. Przyjęła do wiadomości, że mama pracuje. Wszystkim opowiada, że mama many many zarabia i Tubisia w Topazie kupi :-D No bo jej obiecałam takiego fajnego jak kasę dostanę, ale to pewnie na Mikołajki wypadnie :-) Teraz mała mi się troszkę zaflukała, mam nadzieję, że to się nie rozwinie w coś głębszego, bo Rafał i mój Tata ciągle chorują, a i mnie coś nie chce całkiem puścić.
Delicja, obawiam się, że nie zamkniesz teściowej buzi. Będzie gadać, nawet jeśli nie przy Tobie. A po drace- sprowokowana jeszcze więcej i gorzej. Nie będę się powtarzać ze swoją radą...
Caro, jak się czujesz?
A ta dziewczyna co odchodzi to naprawdę jest cholernie bystra i obrotna, znalazła sobie sama lepiej płatną o 2 razy pracę i dlatego odchodzi. Nie wiem, kiedy jej dorównam- chyba za dwa lata :ico_noniewiem:
Lecę laski. Do sklikania przy okazji.
Buziaczki dla Waszych dzieciaczków. papa