estreya, Kochana, spokojnie... ułoży sie, zobaczysz i wszystko będzie dobrze...
co do wywoływania porodu, to najczęściej wygląda to tak, że : masują szyjkę i wysyłają na 6 godz do domu, żeby się spokojnie samo zaczęło dziać, jak nie dzieje się to podają żel i wysyłają do domu, po kolejnych 6 godz kolejny żel i jak nadal nic się nie dzieje to przebijają pęcherz płodowy i podają oksytocynę... może to strasznie wszystko brzmi, ale dziewczyny mówiły, że nie ma czego się bać, szczególnie, że finał jest szczęśliwy w postaci własnego bejbika juz w ramionach :-D
a że małą masz mała to właśnie lżej powinno być :-) :ico_pocieszyciel: ja wierzę, że będzie dobrze...
a pieniążki Kochana, jak nie zdążysz teraz kupić wszystkiego, to postaraj się mieć te najpotrzebniejsze rzeczy, a resztę dokupisz po... zaraz po porodzie dostaniesz dokumenty na Child benefit i jak szybko pójdziecie dziecko zarejestrować to szybciej dostaniecie kaskę, może to niezbyt dużo, bo 18.80f tygodniowo, ale na pampersy i waciki będziesz miała :-)
i nie kumam, że tak się czepiają tej Twojej Księżniczki :ico_olaboga: jest zgrabna i szczupła i tyle... a Ty się tym serio, serio nie przejmuj... :-) myśl pozytywnie (staraj się ze wszystkich sił) i pranie rób maluszkowych ciuszków :-)

