

:ico_smiechbig:Buntuję się więc przeciwko brzydkiej pogodzie za oknem, podłodze która znów "sama się" pobrudziła, buntuję się przeciwko znów pustemu portfelowi i marudnemu mężowi. BUNTUJE SIE!!!! I co??? I nic.........

wiesz, ja tutaj po prostu dr House´a potrzebuje :ico_oczko: bo staram sie tlumaczyc jak chlop krowie na rowie: nie sugerujcie sie historia kliniczna! i d..a :ico_zly: bo to ze mialam gruczolaka przysadki usuwanego to wg neurologa jest usprawiedliwieniem mojej dolegliwosci, mimo ze nijak sie ma do objawow (rozrost gruczolaka moze powodowac zawezenie pola widzenia. byc moze rozrastajacy sie guz naciska na nerw wzrokowy ale wtedy widac to w dnie oka. bardzo rzadko, zeby nie powiedziec ze to niespotykane, guz ten moze doprowadzic do "zamglenia sie" wzroku). endo... ten znow twierdzi, ze hormonalnie jest ok, natomiast nasilajaca sie moczowka (doprowadzajaca sie do odwadniania) moze sprawic zamglenie sie wzroku ale tylko pod warunkiem, ze dochodzi do wysuszania sie czegostam w oku, co doskonale widac w czasie zwyklego badania okulistycznego a juz w dnie oka to jak na dloni. nic takiego nie ma... czyli to nie to. Okulista... no, dno oka jest ok :ico_oczko: , wzrok w sensie nadwzrocznosci czy krotkowzrocznosci tez... wg okulisty objawy sa raczej neurologiczne... no i w ten sposob mam wszystkie dodatkowe badania, bo wg tych 3 podstawowych lekarzy na poziomie podstawowym wszystko jest ok, tylko... dlaczego kiepsko widze??? :ico_placzek: tak wiec musze przyznac, ze mimo ze ja sie czuje bezsilna i niezle wkurzona, to jednak zajeli sie w miare, bo badania mam robione w trybie natychmiastowym (zazwyczaj czeka sie tygodniami a nie kilka dni) i probuja odnalezc przyczyne. tylko ze ja sie wsciekam i ... boje. boje sie porodu naturalnego, bo nie chce pogorszyc stanu, w jakim jestem :ico_placzek:Liczysz na to, że kompetentna osoba Tobą się zajmie, znajdzie w mig przyczynę stanu i właściwie zacznie leczyć, a tu... G.... Odsyłają jeden do drugiego, niemal bezradnie ręce rozkładając... Spychologia jak widać wszędzie panuje...
hihiihi, przy moim lepiej nie wspominac o seksie, bo jest na przymusowej diecie :ico_wstydzioch: bo maly daje mi tak czadu, ze jak juz mozemy (bo carmen spi) to ja jestem padnieta a brzuch mnie ciagnie i du..a. jak tylko probuje sie dobierac, to junior sie budzi i ... tez d..a :ico_oczko:Ostry seksik na poprawę nastroju by się przydał :-D :ico_wstydzioch:

Oooo, witam miłośniczkę zwariowanego doktorka, ubóstwiam go :ico_brawa_01: :-Dja tutaj po prostu dr House´a potrzebuje :ico_oczko:
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość