Dzieńdoberek, brzuchatki :-D
pileczka... (pilka lekarska????)
Tak dokładnie nazywa brzusia mój mężuś :-D
nawiedzam Was, bo mi Karolina kazała :ico_oczko: :-D
:ico_nienie: :ico_nienie: :ico_nienie: :-D :-D :-D Nikt Ciebie na zbity pysk nie wywali, wariatko zwariowana :-D
jak tam Wasze wyprawki? torby do szpitala? gotowe już do rozpakowywania?? :-)
Mówiłam, że tu spokój pełną parą i żadna raczej na wyjazd z domu nieprzygotowana :-D Każda pewnie wie, co gdzie ma, żeby spakować, ale nie, żeby się z tym spieszyć :-D To taka jakby samoobrona przed wcześniejszym porodem :-D
A tak serio serio, dziewuszki, naczynka na dekolcie zaczynają mi pękać i przenoszą się na dolną część twarzy :ico_zly: Brzucha dżwigam jakby nie było, codziennie, mało leżę ostatnio, to i wysiłek daje znać o sobie w inny sposób... No ale jutro do gina... Zobaczymy, posłuchamy, co tam mądrego wymyśli :ico_noniewiem: :-D
Córcia jedzie ze mną... Powiedziała, że tym razem mi nie daruje i ona też chce Kostka na monitorku zobaczyć :ico_olaboga: co zrobić? Uparte babsko, nie dam rady jej przekonać, żeby w domu z bratem została...
A młody też mnie przedwczoraj zaskoczył... Dopadł mnie, przytulił się i wziął się za głaskanie brzusia ze słowami: młody, daj kopniaka, ja też chcę... :-D A malutki posłusznie go lutnął... Wtedy Misiek odskoczył jak oparzony, zaśmiał się i powiedział, że nie myślał, że to aż tak bardzo czuć :-D Poród coraz bliżej i coraz bardziej zmienia się jego nastawienie :ico_brawa_01: :-D
Miłej niedzielki i dobrego humorku :-D