Hej!
no ciasteczka to i ja pamiętam takie ze swojego dzieciństwa...mniam! nie dziwię sie, że Wiktorowi smakują :-D
Daria a cóż to za auto???
my spaliśmy do 8, potem wspólne śniadanie, braciak już wracał, bo do pracy dziś musi, a potem ma 2dni wolnego :ico_puknij: szkoda, bo dziewczynki się tak całowały od rana :ico_haha_01: Polecieliśmy z J do kościoła, Hania została z dziadkami. A tam, chrzest...i znów biegne dzieci jak święconkę nieśli...a jeden w zielonym kombinezonie nawet! :ico_szoking: powinni tego oficjalnie zakazać chyba :-D
Jak wróciłam to Nutka jakaś ciepła była...mierzyłam gorączkę, ale nawet 37nie miała...nie wiem o co kaman...ale oczka ma jakieś chore...? :ico_noniewiem: i znów na samo słowo obiad ostry protest, więc musiałam fryty smażyć...i mi się przypomniało, Kamizela pytałaś chyba jak robię nie? a smażyłam normalnie, z ziemniaków na oleju i osuszałam ręcznikiem papierowym. Do tego dostała kurczaka z pieczarkami i warzywa gotowane i tak wcina ostatnio kalafiorka, brokuly i marchew że szok! potem mleczka trochę wypiła i poszła spać, ale całe 10minut już się kręci i woła "apsi apsi" i "dziuła"-dziura...i mniam mniam...nie wiem co tam się dzieje :-D
ja zaraz zjem obiadek i idę poleżeć, bo jestem dziś bez życia :ico_haha_01:
ale pogoda ładna, więc jak Hanka wstanie to spacer na pewno będzie.
muszę szukać ładnej Upsy co w końcu dziecko będzie happy!
miłego dnia, pa!

