11 mar 2008, 23:15
zborra, dla mnie to właśnie dużo. Dzieci w tym wieku mają jeść pięć posiłków, to znaczy może nie dużo tylko jak dla mnie za często. I jeszcze jedna uwaga, nie obraź się, to błąd że ganiasz tak za Haneczką z łyżką, to jeszcze gorsze. Posiłek musi być taki, że dziecko wie, że teraz jest pora jedzenia, siada do krzesełka i za każdym razem ten sam rytuał. I pozwól jej na babranie się, ubierz w byle co, rozłóż gazety na podłodze, ja wiem czasami się nie chce, ale to tylko teraz, zanim nauczy się sama jeść. Ja z Karolem zawsze się bawię, bierze łyżeczke do ręki i on mnie próbuje karmić i ręką sobie sam wkłada do buzi kawałki. A jeżeli chodzi o dietę to ja na Twoim miejscu z mleka bym zrezygnowała i z pieczywa narazie a resztę niech je, to znaczy z tego krowiego mleka.
massumi nawet nie wiesz jak mi super na tych studiach, wykładowcy świetni, zwłaszcza pan od psychologi, te gry psychologiczne, zadanka i badanie osobowości, były świetne, nawet nie wiem kiedy zleciało mi 7 godzin. A i kobitki fajne, jedna dziewczyna jest nawet po ekonomi, stwierdziła, że to był błąd młodości, że ona chce z dziećmi, a nie w papierach. I jest nauczycielka gimnazjum, bo ma dość młodzieży, no i fajne dziewczyny, a koleżanka z ławki to wogóle, odrazu powiedziałam, że jej dobrze z oczu patrzy, bo jednogłośnie wybrałyśmy ją naszą szefową. A jest nas tylko 8, na liście niby 10, ale dwóch jeszcze nie widziałyśmy. Mieli otworzyć kierunek dopiero jak będzie 15 osób, ale mamy dopłacić po 100 złotych i otworzyli już.
A ja lecę narazie, bo piekę właśnie pizze i chyba ciasto już wyrosło. :-D