10 lis 2008, 23:12
hejka, mój wariacik dziś jakoś tak łagodnie usnął, za to mam problem z kąpaniem nie chce kąpać się w wannie, nie mam pojęcia co się stało, własciwie przy mnie nie stało się nic, w środę nie ja go kąpałam tylko teściowa z szwagierką, włożyły Gabrysia i Mata jednocześnie, zapewniają mnie ze nic się nie działo, nie płakał ale od tamtego czasu nie wejdzie do wanny i muszę go myć w misce, dziś spróbowałam wykąpać się razem z nim ale też nie chce, płakał za to w misce było już ok... muszę przeczekać, idą mu kolejne 2 zęby tym razem dolne 3 przeżwitują przez dziąsła, także 3 czwórki ma na wierzch ale pomału rosną i teraz następne... znów bęzie sajgon... w środę teściowa zabiera go do kazimierzy będzie tam razem z nią sprzedawać w sklepie, a ja jadę w trasę, chyba nie jestem gotowa do pozostawienia go, albo może jestem przewrażliwiona, że tylko ja potrafię się nim zając odpowiednio... nachodza mnie róóżne myśli, że opuszczam go, porzucam, czy to normalne??? czasem myślę ze źle robię idąc do pracy, bo on jest malutki, nie poradzi sobie beze mnie, babcia to babcia a mama no właśnie, i mnie nie będzie, kto go pocałuje jak sobie zrobi ziaziu.... nie mogę.... już płaczę