czesc mamuski :-D
Karola, skad ty te teksty wynajdujesz??? :ico_haha_01: :ico_oczko:
będę Was teraz kolejno nawiedzać
hihihiihihi, przed swietami jeszcze troche czasu, wiec moze zdazysz :-D :ico_brawa_01:
aniafs, napisz maila do producenta z pytaniem o wymiary wewnetrzne bo przeciez na stronie podane sa zewnetrzne. 8 cm w dlugosci to nie tak duzo, po 4 na kazdy bok, a przeciez te rurki nie sa takie male... mysle ze rozmiar materaca jest standartowy :ico_oczko:
Wzięłam raz w życiu, jak miałam problemy z miesiączką... Mało na tamten świat mnie nie wysłała, takiego krwotoku dostałam...
hahhahaa, normalne :ico_haha_01: to jest, nospa jest rozkurczeniowa co powoduje przeciez wieksze krazenie w miesniach, nie? :ico_oczko: ja tez po nospie mialam zwiekszone krwawienia, wiec nie bralam (nawet normalnej, o forte nie wspominajac). ale w ciazy to chyba co innego... ja ogolnie bralam na skurcze lek dopiero wtedy jak juz wytrzymac z bolu nie moglam, a nie jak lekarz przepisal - zapobiegawczo. ale... to byl inny okres i skorcze nie prowadzily do skracania sie szyjki i rozwarcia, nie trzeba ich bylo "eliminowac". :ico_noniewiem:
ja w koncu wczoraj musialam sie przejsc do szpitala... polozna stwierdzila, ze ona nie moze mi zbadac pochodzenia wydzieliny :ico_szoking: :ico_puknij: bo nie ma po prostu do tego wskaznikow (no wiecie, papierkow, probnikow itp) :ico_noniewiem: :ico_puknij: :ico_puknij: :ico_puknij: no i dla wlasnego dobra kazala mi sie przejsc tego samego dnia (w pon w nocy) lub nastepnego do szpitala. tutaj po prostu szpital jest traktowany jak w pl zgloszenie sie do wlasnego ginka "bez kolejki" :ico_noniewiem:
maly mi dal taka nocke, ze myslalam, ze sie przekrece :ico_olaboga: zamiast mnie, przekrecil sie junior :ico_brawa_01: w ogole nie spalam a rano jak poszlam na zakupy to brzuchal zaczal mnie bolec. no i zonk, wystraszylam sie niezle, bo kurka, z jednej strony polozna ze jesli to wody sie sacza, to mnie poloza, tutaj nagle brzuch boli... a ja w lesie z przygotowaniami :ico_olaboga: :ico_olaboga: :ico_olaboga: przygotowalam staremu w razie czego rzeczy dla juniora ktore ma zabrac do szpitala, zrobilam obiad, prysznic i ... wodzu, do boju, siedz babo kilka godzin jak na skazaniu :ico_puknij:
koniec koncow wynik: grzybek :ico_placzek: a mowilam swojemu ginowi ze jakas infekcja sie robi :ico_zly: a ten ze nic nie ma i ze mam sie tylko podmywac... chmmmm, to te miejsca sie podmywa w ogole??? :ico_szoking: :ico_zly: :ico_puknij: a ze kazali najpierw siusiu zrobic... zrobilam, oczywiscie byly bakterie no i zeby wykluczyc tez zapalenie pecherza to musieli cewnikowac zeby sprawdzic "na czysto" :ico_placzek: nienawidze cewnika :ico_placzek: pecherz ok :ico_sorki: skurczy nie ma, za to jest piekny wykres aktywnosci mojego ksiecia - taki ladny ze pani pielegniarka stwierdzila, ze moze sobie moj soczek wypic :ico_zly: (jesli dziecko ma mala aktywnosc, podaja soczek zeby sie rozruszalo...) i tak na chama przede mna to to zasysala, komentujac jaki dobry nowy soczek przyszedl!!! niech ja szlag, a ja o suchym pysku :ico_zly: :ico_nienie:
krewka w normie, to jest w anemicznej normie ani :-D
no i... usg. potwierdzilo moj nocny koszmar i pozycje malego :-D to jest, przekrecony w dol ale oczywiscie nie umiejscowiony w kanale, ot tak, jeszcze sobie sie kreci i cwiczy od srodka mamusine miesnie...
i tak sobie pomyslalam, jak przeczytalam wiadomosc karolki... kostek kosteczek malutki kropeczek... 3900 :ico_szoking: 3 tyg w tyle za nami... i moj ksiaze pozazdroscil chyba koledze i zaczal "ladnie" przybierac na wadze - 600gr w dwa tyg, wazy 3kg teraz co spowodowalo ze "dorosl" do terminu z OM :ico_oczko: to pewnie po niedzielnych grzankach z dzemem, w koncu cos slodkiego mu sie dostalo i prosze :-D :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: a niech rosnie, za tydz mam wizyte u mojego ginka i bede sie rechotac jak mi powie, ze waga jest mniejsza niz ta z wczoraj :ico_haha_01: :ico_oczko: jejku, jak to duzo zalezy od tego, gdzie te kropeczke sie postawi i jak sie zmierzy...
dobra, spadam juz bo dzis ambitne plany: ostatnie pranie juniora sie kreci, w pon uprasowalam te "podstawowe" 20 par spiochow :ico_chory: , kilka tetrowek, rozki, kombinezoniki... to najwazniejsze. teraz poprasuje nasze ciuchy a wieczorem, jak (jesli) wyschnie to co sie teraz pierze - te ostatnia partie. jeszcze tylko przygotowac moje duperele i wlozyc wszystko do szpitala w jedna szuflade zeby mezus w razie czego wiedzial co i po co... wczorajszy numer juniora niezle mnie wystraszyl i lepiej jednak nie obudzic sie z reka w nocniku :ico_chory: w koncu od soboty maly niby donoszony i mimo ze ja nie sadze ze urodzi sie przed 10 grudnia to jednak nigdy nic nie wiadomo... :ico_noniewiem: