19 lis 2008, 16:23
hej hej :-)
my po wizycie :-)
Pchlątko głowką w dól, ale mam się nie cieszyć, bo jeszcze może fiknąć parę razy :-) serducho biło wzorowo 144 uderzenia na minutkę
ciśnienie mam w normie, mocz czysty, pogadanka o depresji poporodowej zaliczona, wyników z obciążenia glukozą jeszcze nie ma :/ więc mam czekać na telefon (kupiłam sobie batonika w tej intencji)
kolejna wizyta już za 3 tyg (10 grudnia), bo teraz będziemy się widywały częściej... noo i doczłapałam juz z powrotem :-)