nie no zgadzam się, ale swoje tez trzeba nauczyć faceta :ico_oczko: U nas nie ma wogóle mowy o żadnych kłutniach bo to ja najczęściej wybuchne z czymś, a mój Krzys (ostoja spokoju), będzie tyle do mnie mówił spokojnie żebym się tylko nie denerwowała że po 2 minutach mi przechodzi :-Dco do "wychowywania facetów" - moim zdaniem to nic nie daje... trzeba szukać takich, co mają podobną do naszej hierarchię ważności... inaczej się chyba nie da, bo po co się ucierać częstymi awanturami itd,
hi hi to jednak Krzyśki mają coś wspólnego :-D Jak idziemy do sklepu to ja wrzucam do koszyka jak leci a on spradza czy to jest potrzebne, czy cos podobnego nie jest tańsze, daty sprawdza po 2 razy :ico_oczko:ja to bym czasami kupiła 3 paczki ciastek za dużo, pościeli siódmy komplet bo w promocji, itd.. a ten stoi i marudzi...
Wczoraj wieczoram jak położyłam się do łóżka (a o dziwo jest mi wygodnie spać na plecach), to moje maleństwo zamiast się ułożyć głębiej w brzuszku to wypieło sie maksymalnie w górę tak że taka kulka odstawała mi jak by zaraz miała mi rozerwać brzuch :ico_olaboga: Bolało bardzo :ico_olaboga: Dopiero po paru minutach jak potrzymałam rękę na dzidzi to się schowała głębiej. Byłam w szkolu że tak może boleć :ico_szoking: Myslałam że po pierwszej ciaży macica jest już na tyle elastyczna i rozciągnięta że nie powinnam odczuwać taki bóli...
