13 gru 2008, 04:22
Witam :ico_haha_02:
Czy miałyście kiedyś problem pt. "dziecko mówi po imieniu"???
Mam ten problem z Madzią, która do mnie i męża mówi Aniu, Krzysiu. Owszem zdarza jej się powiedzieć mamo czy tato, ale zdecydowanie żadziej :(
Do innych osób mówi ciociu, babciu itp. tylko do nas tak jakos jej łatwiej. Staram się na to nie reagowac albo ją poprawiam, ale jak dotąd z marnym skutkiem :ico_noniewiem: Nie wiem czy powinnam się tym martwic czy nie bo nie wiem jaka jest tego przyczyna!? Kiedyś myślałam że może dlatego że z mężem poświęcamy jej 100% uwagi, dużo się z nią bawimy i traktujemy poważnie (jako dorosłego domownika który tez ma swoje zdanie, różne poglądy itd.), zawsze słuchamy co nam ma do powiedzenia i się zaczełam zastanawiac że może ona traktuje nas jako "kolege i koleżankę" (choć wie że jesteśmy jej rodzicami bo często powtarza że kocha mamusię czy tatusia najmocniej na świecie :-D ). Sama nie wiem co o tym myśleć... :ico_noniewiem: Wolałabym żeby mówiła do nas mamo i tato, ale fakt trwa to już tyle że ja się zapominam i reaguje niepotrzebnie na jej wołanie - Aniu :ico_puknij: Jak z nią rozmawiałam na ten temat to powiedziała że ona by chciała mówić mamo, tato, tylko jej się zapomina... :ico_noniewiem: Miała któraś z was takie doświadczenie???