Zdradź tajemnicę, jak to czynisz? tylko mi nie mów idę i siadam i bzyk i po sprawie, bo uduszę :-D
hiihihii. ja tez latam, ale mysle ze u mnie to zasluga owocow :-D wcinam duzo i w wiekszosci - na pusty zoladek. np rano teraz mam zelazo, powinno sie na pusty zoladek i zakasic mandarynka (lub 5... :ico_wstydzioch: ) a jak popijesz kaffka na mleczku... no, u mnie dziala :-D to samo wieczorem, w sumie u mnie idzie ok 5 kg mandarynek na tydzien (minimum), plus inne owoce - jablka, gruszki, winogrona, kiwi... w domu na nas troje idzie ok 8 kg owocow tygodniowo, w tym ja pochlaniam min 5 :ico_oczko: tylko ze tutaj mandarynki teraz sa b. tanie, ostatnio kupilam 3kg za 1€...
do tego - duzo warzyw z blonnikiem i luks :-D
dal mi ginek we wt lekarstwo w razie zaparc i jeszcze nie wykupilam :ico_oczko: dzis poszlam 3 razy za potrzeba :ico_wstydzioch:
chyba organizm mi sie przygotowuje, szmul go wie. ale jestem raczej pewna, ze rozwarcia nie ma, bo mimo nacisku niesamowitego glowki, mimo bolu w pachwinie (lobuz chyba raczki mi wpycha gdzie nie trzeba bo czasami po prostu "blokuje" mi mozliwosc chodzenia) i uczucia "ciezkosci" w ogole nic nie czuje tam w srodku, zadnego parcia, zadnych zmian. identycznie bylo z mala - kilka dni sie meczylam ze skurczami ktore w ogole do niczego nie doprowadzily... :ico_noniewiem:
kasia1983, gratuluje, slonko :ico_brawa_01:
Moja kumpela urodziła wczoraj córcie a termin miała na 9 grudnia- może i nam sie przyspieszy.
ja ci moge dac palme pierwszenstwa, chcesz??? :ico_haha_01: :ico_haha_01: :ico_haha_01: :ico_oczko:
dobra, jestem padnieta. lece nyny, ppapapapappaa!