25 lis 2008, 23:41
ja na kilka dni przed terminem mialam wizyte w szpitalu na zwykle badanie + ktg...
lekarka po badaniu "odsrodkowym" stwierdzila ze szyjka juz jest ladnie skrocona, ze jest lekkie rozwarcie i spytala kiedy chce urodzic :ico_szoking: ja zdziwiona nie bardzo wiedzialam o co jej chodzilo, na to ona, ze moga przyspieszyc porod poprzez masaz szyjki badz moga podac oksytocyne :ico_szoking: ... zadecydowalam ze poczekam do terminu (zostalo 5 dni)... i doslownie kilkanascie minut pozniej dostalam silnych skurczow :ico_olaboga: bolalo strasznie :ico_olaboga: az...przez trzy dni i trzy noce :ico_olaboga: ale byly to dziwne skurcze, bo trwaly dlugo, po kilkanascie minut z krotkimi przerwami...
nie jechalam do szpitala, bo z doswiadczenia wiedzialam(to byl moj drugi porod) ze jeszcze nie pora...w koncu w sobote, dzien przed porodem bol ustal :ico_szoking: czulam sie jakbym w ciazy nie byla... i dopiero kolejnego dnia o 5 rano zaczelo sie...odeszly wody i dwie godziny pozniej Ala byla juz z nami... poszlo tak szybko ze nie zdazyli podac mi znieczulenia zewnatrz oponowego a przy pierwszym porodzie mialam :ico_oczko: Doti129, mysle ze jesli akcja porodowa juz sie zacznie, to napewno jej nie przegapisz...instynkt podpowie Ci co robic...kiedy jechac do szpitala... a jesli nawet pojedziesz z falszywym alarmem, to nic sie nie przejmuj...napewno nie bedziesz pierwsza...
zycze szczesliwego rozwiazania :ico_haha_02: