24 lis 2008, 13:10
Dzięki dziewczyny za słowa otuchy :ico_sorki:
Wczoraj dostałam jakiejś infekcji, strasznie mnie swędzi i piecze :ico_placzek: Na szczęście dziś mam zaplanowaną kontrolę u gina, więc od wieczora pewnie będą globulki w akcji..
W nocy mieliśmy z mężem niezłą pobudkę. Wczoraj młody podkradł mężowi trochę chipsów i.. zwymiotowało go w nocy. Wszystko, łącznie z materacem - do prania. Dobrze, że miałam drugi. Na szczęście było to tylko jednorazowe i reszta nocy minęła spokojnie. Dziś rano zjadł normalnie śniadanie i na razie nic mu nie jest. Mam nadzieję, że to tylko te chipsy mu zaszkodziły, a nie jakaś grypa żołądkowa się szykuje.
Jak wasze maluchy okazują złość? Mój, jak mu się czegoś nie pozwoli to rzuca wszystkim, co ma pod ręką, albo bije :ico_szoking: Niestety, sama jestem sobie winna, bo na za dużo mu pozwalałam i teraz mam efekty...