no i ja już jestem :-)
jesteśmy po lekarzu....Daruś dostał antybiotyk amosiklav...i dalej ten Ventolin...powiedział, że już skurcze w oskrzelach ma mniejsze, ale gardło troszkę gorzej i ma taki ropny, zielono, żółty katar...w nocy Daruś spał do 5, bo znów dostał gorączki, ale zdążyłam i przy 38,1 podałam syrop, który za pierwszym razem znów zwymiotował, ale druga próba się udała...cieszę się, że nie stało się najgorsze, czyli szpital :ico_sorki: wogóle to mnie wywiało, zmokłam....tragedia...pogoda straszna :ico_olaboga:
ventolin to jest tylko lek rozkurczający
ja właśnie na necie też tak wczoraj znalazłam...
Benio waży 8730g
no duży chłopak :ico_brawa_01: ale Darka nie przebił :ico_oczko:
a pogoda strasznie zdradliwa....
od rana już trzy kupy :ico_olaboga:
ciekawe od czego... :ico_noniewiem:
to pod siusiakiem troszkę sie poprawiło
ja jak Darkowi się odparzy pupa czy coś....to leży jak najwięcej z gołym tyłeczkiem....co mu bardzo się podoba, nie powiem, że nie :ico_oczko:
Rano dostalam paczke z Polski
noooo to zadowolona pewnie byłaś i stąd werwa na to sprzątanie.... :-D
Wszystkie rybki nam zdechly... Kurde, dlaczego??
a nie widzialaś po nich czegoś dziwnego? może jakieś choróbsko je dopadło...ja też tak kiedyś miałam :ico_olaboga:
dzis sie na niego gniewam :ico_zly:
do żony do łóżka nie chciało mu się przyjść :ico_noniewiem: hmmm.....PREZENCIK się nalezy :ico_oczko:
chetnie bym wpadla Ci pomoc!!
szkoda tylko że tak daleko co nie? :ico_chory:
u nas nawet sie na zabki nie zapowiada.
hehe, u nas też chyba nie :ico_nienie: