13 mar 2008, 15:30
hej, my po rehabilitacji, wieje jak siemasz ten mój sej to taki lekki :-D
Rózysia była zmęczona i nie chciała współpracować, ryła co chwilkę ;-) albo przyzwyczaić się musi :-D najważniejsze, że nie jest jakoś źle - da się "naprawić" :-)
Nellu, nie mam zdjęć :( poproszę ładnie :-)
Nie wiem czy pisałam Lila jest taka spryciula, włazi na okno (parapet) po krześle na stół, na ławę z podłogi choć ostatnio nie wyrobiła się biedna i ma małe otarcie pod okiem, poza tym staje na poręczy od łóżka i puszcza ręce, nie wspomnę, że cyrkowe sztuczki robi np. Bartek stojąc bierze ją za stopy a ta staje na nich, bez trzymanki i ręce do góry :-D oczy w d... trzeba mieć ;-) a taka grzeczniutka i spokojna była :-D gada coraz więcej, wszystko powtarza... np. jak Róża ryczy, to ta leci do mnie i mówi "dzidzia pacie" a do Różysi - "nie pać" albo po imieniu "Róa" :-D
ale się nachwaliłam :ico_wstydzioch: kochane, nie czytam więc tylko tak wtrącam co u nas, bo tęsknię i chcę byście wiedziały, że żyjemy ;-)
p.s. biorę tabletki anty wsio jak w zegarku - a tu kurde od 2 dni zero @ :ico_smiechbig: :570: :065: jakbym zaciążyła to najpierw bym padła a wtedy Bartek przenosi się już na zawsze do drewutni :-D
[ Dodano: 2008-03-13, 14:32 ]
a i Lila nosi 80-86 nic na 92 z bielizny jeszcze nie ma ;-)
buty ma 21 - teraz kupuję 22/23
Róża nosi 62, powoli 68 :-D