28 lis 2008, 19:47
no hej przedwieczorową porą. Mam jeszcze chwilkę czasu zanim M. pójdzie na angielski więc popiszę chwilkę z Wami. Jutro z samego rana jadę do Wielunia i nie będzie mnie do niedzieli wieczór.
kamizela, pytasz się w co sie bawimy? ostatnio na topie jest kółko graniaste i jedzie pociąg z daleka, poza tym gramy w kosi kosi łapki, sroczkę co kaszkę warzyła, wyścig raczków (czyli gonimy się na czworakch po mieszkaniu), jedzie pan, układamy razem puzle, budujemy wieżę z klocków, Ala jeździ na koniku (czyli na moich plecach), rysujemy mazakami na kartkach przylepionych do podłogi a potem robimy wystawę na lodówce, toczymy rozmowy pomiędzy zabawkami, oglądamy i czytamy książeczki, spiewamy, tańczymy .................... czasami Ala wchodzi do łóżeczka i chce chwilkę sama sie pobawić. Poza tym uwielbia wkładać i wykładać rzeczy, Ma to tego celu szufladę, do której są włożone jej rzeczy. Potrafi przy niej siedzieć nawet pół godziny.
doris, Alicja uwielbia naleśniki. Lubi z resztą wszytko to co my jemy, wiec nie mam problemu z wybrzydzaniem. Rzadko kiedy zdarza jej się dzień niejadka.
GLIZDUNIA, wiesz że ja nie potrafię chodzić pól dnia w piżamie. Zaraz po obudzeniu lecę do łazienki, myję sie a potem od razu ubieram się. Chociaż czasami nawet szybciej sie ubieram niz idę do łazienki