02 gru 2008, 00:23
czesc ksiezniczki!!
jejku, pierwsze grudniowe dzidzi nam sie rodzi :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Motylku, oby szybciutko i bezbolesnie :ico_brawa_01:
a jutro kasia :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
no to juz z gorki bedzie, hihihii. machina ruszyla, laseczki :-D
a ja w lesie z przygotowaniami :ico_olaboga: dobrze, ze rodzice sa :-D tata stwierdzil, zebym sie nie przejmowala takimi duperelami jak wozek czy wanienka, bo przez moj pobyt w szpitalu to on zdazy 500 wozkow wyczyscic i przygotowac a w miedzyczasie podjedzie po wanienke do Ikei :ico_haha_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
sprawdzalam lozeczko, bedzie jak znalazl obok lozka :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: fajnie... ale wiecie co??? mam ochote rozlozyc te normalne i postawic w sypialni, zeby tak "niemowleco" sie zrobilo :ico_wstydzioch: odbija mi na koniec, nie??? :ico_haha_01:
i wiecie co??? tak sobie wczoraj w nocy pomyslalam, ze niedlugo wszystkie bedziemy KWIczaly :-D Klubik Karolki bedzie mial wziecie jak nasze dzieciaczki juz sie wykluja, a jak pomysle ze przy okazji swieta za pasem... i w dzien ciezko bedzie sie zdrzemnac z dzidzia bo kazda minute bedziemy wykorzystywac na sprzatanie, gotowanie, szykowanie... :ico_olaboga: jakby nie bylo, cos przygotowac bedzie trzeba, a te co maja juz dzieciaczki - przeciez trzeba im frajde tez zrobic, udekorowac chalupke, choinke ozdobic, u mnie bedzie jeszcze przygotowywanie do przedstawienia w szkole pewnie (bo juz koledowanie mam w domu :-D )...
a wiecie co??? hiihihii, jak sie mnie pytaja: a kiedy ty w koncu rodzisz??? to odpowiadam: a wiesz, tego akurat nie wiem, ale chrzciny mam w styczniu :ico_haha_01: :ico_oczko: mezu ostatnio zazartowal, ze dziecko jeszcze na swiat nie wyszlo a juz w kosciele olowkiem zarejestrowane no i od tamtej pory tak a glupie pytania odpowiadamy :ico_oczko: bo nie mamy tak fajnie jak kasia czy karola, ze mozemy powiedziec: a wiesz, rodze jutro o 10... :ico_placzek: :ico_oczko:
no i moja ksiezniczka kochana cos mi sie rozsypala :ico_placzek: goraczki dzis dostala i kurka nie wiem, czy to ze zmeczenia, bo odkad dziadkowie sa to nie sypia zbyt duzo, czy to od kataru czy inny diabel :ico_zly: no ale ponad 39º to juz nie jest stan podgoraczkowy, nawet dla termometru dousznego :ico_oczko: a odnosnie termometru - mi ten "czolowy" nie pasuje, bo ma jakis dziki sposob mierzenia, trzeba jakos, nie dotykajac czola, przejechac po jego dlugosci i wtedy wynik jest niby dobry... jasne, nigdy mi nie pokazal temperatury pow 36 stopni, nawet jak mala byla rozpalona na maksa :ico_puknij: ten douszny sprawdzalam kilka razy z rteciowym i roznica u mnie byla maks 0.1 stopnia, czyli niewiele. ale, jak to mowia, zalezy duzo od termometru i naszego farta. tego samego fabrykanta jeden dziala tak drugi siak, wiec chyba warto zmierzyc sobie najpierw temp rteciowym, a nastepnie tym elektronicznym i wiemy, jak dziala. jesli jest duza roznica - do wymiany (dlatego odradzam allegro :ico_oczko: ). jesli nieduza, dac chlopu do sprawdzenia :ico_oczko: i tak po kilku probach bedziemy wiedzialy, czy dziala czy nie. ja dodatkowo przy wys temperaturze jak nie jestem pewna tego elektronicznego to sprawdzam rteciowym i z lepka. ale tak jak mowie, jeszcze nie mialam syt (odpukac :ico_sorki: ) zeby byla roznica wieksza niz 0.1 - 0.2 stopnia (bo wiecie, jak zmierzycie w kazdym uchu to temp sie moze roznic nawet :ico_puknij: )
dobra, kulotka. jutro nie wiem, czy sie pojawie... zalezy od malej, czy z rana bedzie miala temp czy nie (wydaje mi sie, ze to takie chwilowe bylo) no i co tam moi rodzice wymysla... a ze na 10 mam ktg, to z rana w ogole nie ma mowy o niczym, to jest, u nas jak masz wizyte na 10 to mozesz wejsc - umownie - miedzy 10:15 a ... 13??? :ico_olaboga: