Mróweczka, ale Ci zazdroszczę, że prowadzicie takie fajne, wesołe i aktywne życie. Tu tańce, tam kino, tam jakieś przebierańce... Extra! U nas nudy i monotonia... wiem, że można to jednym ruchem ręki zmienić, ale przyzwyczaiłam się do lenistwa a potem narzekam na nudy :ico_puknij: Jedno co mnie tylko cieszy to jakiś bal sylwestrowy ze znajomymi w tym roku. Juz nie będzie nasiadówy w domu :ico_nienie: :ico_brawa_01:
Delicja,a Wy na weekendy nie możecie gdzieś uciekać? My w miarę możliwości staramy się gdzieś wyjeżdżać, ale nie zawsze się daje, bo a to kasy nie ma, albo R jakieś zajęcie sobie znajduje... Ale w niedzielę raczej nie siedzimy.
Syla upsss z tą stłuczką! Ja mam taką sama podzielną uwagę. Jak tu przypilnuję to tam zapomnę. Dlatego boję się robić prawko bo pół miasta wytłukę :-) Ale fajnie, że Wam wieczór się udał. Ja też lubię horrory oglądać, a potem boję się spać :-D A jak już oglądam to Rafałowi spod pachy- taka jestem bohaterka :-D malibu z sokiem ananasowym jeszcze nie piłam... Tylko z mlekiem zawsze :ico_noniewiem:


