[quote="aniafs"]Niestety charakteru po niej w genach nie przejęłam.
quote] To tak jak i jak- przejmuję się każdą pierdołą,nerwowa zaraz chodzę, ryczę o byle co- eh

Genetycznie nie wszystko da się załatwić, ale nabyć "w praniu" i owszem... :ico_haha_01: Za dziesięć lat i Twoje nastawienie do życia może się okazać diametralnie różne od dzisiejszego :ico_haha_01:Niestety charakteru po niej w genach nie przejęłam.
Eh............. :ico_noniewiem: Szkoda na to życia i czasu...przejmuję się każdą pierdołą,nerwowa zaraz chodzę, ryczę o byle co- eh
podam Ci rekę Tosieńkoprzejmuję się każdą pierdołą,nerwowa zaraz chodzę, ryczę o byle co- eh

Bierz, ile potrzebujesz, mam tego ogromne pokłady... Chętnie się podzielę... Wiesz, mnie samą czasem moje podejście dziwi, bo problemy i zmartwienia mam jak każdy, ale na prawdę, wiele lat temu powiedziałam sobie, że szkoda sobie życie marnować na smutasy... Wy to akurat podziwiacie, chylicie czoła, ale wierzcie też, że niejednego wroga, co by mi szpilę w plecy chętnie wsadził za to, też mam... :-D No ale Karola sobie mówi: mam to w de... I dalej czynię i żyję jak przedtem... :-D Tak już mam i tak mi łatwiej i zdecydowanie przyjemniej :-Dwiesz ja jednak nie chcę tej galarety, chcę odrobinę Twojego optymizmu i pozytywnego nastawienia, "bez octu" z samą tylko słodyczą :ico_oczko:

Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [Bot] i 1 gość