Mężulek wrócił wczoraj o 23 w stanie wskazującym na spożycie alkoholu ale chyba przedobrzył bo wymiotował kilka razy :ico_puknij: :ico_oczko: Tym razem nie wytrzymał chyba tempa i za późno powiedział "stop" :ico_noniewiem: :-D Zdychał więc do 10 - jestem dobroduszna i mu pozwoliłam hehe a o 11 zabrał małego na spacer, ja natomiast wyskoczyłam na shopping hehe. Kupiłam sobie koszulę z długim rękawem, golfik pod to wdzianko, które upolowałam ostatnio, krem Olay na noc, cienie do powiek , kilka innych dupereli i ... farbę do włosów :-D Teraz mam na głowie "Mroźny kasztan" :-) Jest to niby ciepły brąz z odcieniem miedzianego ale u mnie więcej tego miedzianego niż brązu :ico_noniewiem: Myślałam, że wyjdzie inny ale jest ok :ico_sorki:

Po południu tatuś też wziął synka na spacer bo zaczął być senny a na drzemkę było już za późno i miałam okazję poplotkować z Darią na Skype :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Hihihi zaskoczyła mnie swoim głosem , myślałam, że ma taki łagodniejszy :ico_oczko:
Zaraz wracam...



