Juli ja też jestem empatyczna, jak miałam praktykę w Specjalnym Ośrodku Szkolno - Wychowawczym to nie raz i nie dwa załamywałam ręce nad losem niektórych wychowanków ale doszłam do wniosku, że im trzeba pomóc, a nie użalać się nad nimi :ico_nienie: Lubiłam te praktyki i myslę, że w domu dziecka też się odnajdę :ico_noniewiem: Jeśli chodzi o zakład karny ... nie wiem, nie miałam okazji jeszcze pracować w tej placówce :ico_noniewiem:
Wiktor bardzo często ma wysypki ... wiem, że nie może czekolady, teraz też go obsypało i podejrzewam płatki z miodem :ico_noniewiem: Chwilami też już się gubię bo w sumie uczulać może wszystko, nie ?


