09 gru 2008, 22:51
o przeczytałam, ale w nerwach, bo ostre ścięcie z J było...bo on mi na dzien dobry zaczyna z nerwem, że koniec brania Hani tu, że jej pobłażamy, że ona wymyśla itp...to ja mu na to, że nie chcę z nim gadać, bo swoje poweidziałam i mogę powtórzyć, że jak mu dziecko przeszkadza, to ma dom po rodzicach wolny! i wiecie co? pierwszy raz tak do mnie powiedział...że jeszcze raz tak powiem, to nie ręczy za siebie! :ico_haha_01: :ico_haha_01: :ico_haha_01: hehehe, nonono nieźle się zaczyna prawda?
no bo ja myślę, że Hania płacze z jakiegoś powodu...ale z jakiego nie wiem...przecież mi nie powie...to co mam zrobić? siedzieć całe noce na podłodze przy niej? czy w ogóle ją olać? wolę ją przenieść tu i już. No co prawda dziś płakała już godzinę po położeczniu, więc nie wiem czy nie zęby?? może gardło? nonono wie co...ale jestem przekonana że to nie fanaberie...
no a teraz chciałabym Wam odpisać...ale nie wiem już co i jak i serdecznie mi się nie chce, szczerze mówiąc...
no to idę się myć, bo pewnie mnie czeka ostra rozmowa z J jeszcze...bo on w sumie to nawet łezki w oczach miał potem...ale mnie wkurza, bo miał te zdjęcia porobić na kartki a on se film ogląda...! :ico_zly: no nonono mać...bez jaj!
no to lecę...choć przykro mi, bo tak nic do Was nie napiszę...chyba pierwszy raz...?
dobranoc!