ale przyznam ze boje sie mieszkac juz z facetem;/raz mieszkałam prawie 8 lat z jednym potem z moim byłym mężem rok bo miałam slub cywilny(nie wyszło) potem z młodszym od siebie ok 3 lat i teraz on ale mam nadzieje ze teraz sie ułozy bo tak kochac to nikogo nie kochałam;/
magdalena1981 to normalne że mieszkając razem coś się zmieni ale zawsze można iść na kompromis:)
ja dziecko w planie :ico_brawa_01: to już pewnie pewni jesteście z kim chcecie być:)
w styczniu będę juz miała 28 :ico_sorki: a z tym co 8 lat mieszkałam to poznałam go majac 15 lat wiec dlatego tak dlugo...żałuje...a mojego R kocham nad zycie i z każdym dniem coraz bardziej a nie zapowiadało się na to :ico_oczko: chce napewno zostac jego żona i urodzić mu ślicznego bobaska bo wiem ile przeszedł jak mu jego synek umarł:(
Tak macie racje tylko,ze my oboje mamy cięzkie charaktery i czasem jest tak ze żadne nie ma racji ale i tak sie sprzeczamy,ale ucze sie jego i ide na kompromis zreszta on równiez ale mniej..ale co tam :ico_oczko: