15 gru 2008, 23:03
Kasiu, oby nigdy żadna z Was nie poczuła tego co ja... Zapewniam, że to ból, jakich mało... Magda też wie, co to za okropieństwo...
Silną być muszę, bo mam dla kogo żyć... Nie mogę się do końca załamać, choć tak byłoby najłatwiej... ale mam moją kochaną rodzinkę i nie mogę ich samym sobie pozostawić, bo nie takie mam założenia w trwaniu w rodzinie... Boli, okropnie... Ale choć czoło mam schylone, muszę je podnieść... Nie ukryję się przed światem, bo nie ma takiego miejsca, w którym te wydarzenia mniej bólu by zadawały... Muszę wyjść do ludzi... Na razie wychodzę do Was... To mi sił doda...