18 gru 2008, 14:30
Ja też się melduję w dwupaku jeszcze, późno ale dopiero co z miasta zjechałam!
Ananke, a ja myslę, że już Pesteczka tak zostanie, długo zwlekała żeby się odpowiednio ułozyć ale dała radę i z tego się bardzo cieszymy. Termin już blisko, nie ma co się martwić na zapas, bądź dobrej myśli.
Tosia, a jednak samotna wyprawa :ico_olaboga: no cóż...uważaj na siebie i zamelduj się koniecznie.
U mnie też nadal cisza, są wprawdzie takie przepowiadające skurczyki, raz silniejsze raz lżejsze ale nieregularne :ico_noniewiem: więc czekamy cierpliwie.
Własnie, dobra położna to chyba połowa sukcesu. Zirca miała szczęście, szkoda, że tak mało położnych podchodzi do rodzących bardzo indywidualnie, z ciepłym słowem i mądrą radą nie patrząc na własną wygodę a na komfort przyszłej mamy.