Cześć.
katrin, Ja też nie lubię kolczyków, zwłaszcza dyndających, ale raz, dwa razy w roku się poświęcam :ico_oczko: Tylko, że zawsze nosiłam srebro i było jako tako a teraz to będzie nie byle jakie poświęcenie :ico_noniewiem:
sprawdzalam Caro,byla jeszcze po 16 na grudniowkach
:-D :-D Co za konspiracja. Każdy krok na necie
Caro jest jak nigdy sprawdzany :-D
ale ja tez sie zmienilam taka zrzedliwa zonka sie stalam
Co ty mówisz... :ico_oczko: Ale to fakt, że z braku poważniejszego zajęcia to czasem same sobie problemy stwarzamy :ico_wstydzioch: Kiedy pracowałam, ten miesiąc to między nami była sielanka- nie miałam czasu ani siły czepiać się o rzeczy, których czepiam się na co dzień.. :ico_wstydzioch: Chciałoby się ideału a tu okazuje się, że idealnie to byłoby się nie czepiać :ico_oczko: :ico_noniewiem:
Co do jedzenia to ja Ci za bardzo nie doradzę. Moja panna jadłaby naokrągło "pomidorkową zupkę", na przemian z rosołkiem i chlebem z czosnkiem. Dziś np zjadła dwa tosty, bo dużo cebuli było :ico_noniewiem: Kubki smakowe to ona ma jak stary chłop- korniszony, ocet, czosnek, cebula... Może zmień sposób przyprawiania? czasem tu leży pies pogrzebany? może za mało używasz przypraw wg Antosia, lub za dużo? Np pomidorowej u teściów Jula nie przełknie, bo oni tylko odrobinkę soli używają. A u nas kostki, vegeta, maga itp :ico_noniewiem:
Muszę lecieć.... Na temat ego chłopczyka i tego faceta, który go spłodził (ojcem go nie nazwę) napiszę potem. Ppapa