Cześć dziewczyny :-)
My dopiero teraz, bo cały dzień praktycznie poza domem, rano angielski, później szybki obiad i wypad do reala (dostaliśmy z firmy bony), kupiłam już wszystkie prezenty i takie drobiazgi dodatkowe, jak kaszki dla Uli, bardzo tanie tam są. Po zakupach pojechaliśmy do mojej kuzynki za miasto, zobaczyć ich dom, jak postępy w remoncie i małego owczarka niemieckiego. Taki jest słodki maleńki, ma 6 tygodni, porobiłam fotki, to potem Wam wkleję.
Nie wiem czy będzie Wam się chciało czytać takie moje eseje
Przeczytałam całego posta miło się go czytało.
Mam karpia na swieta okazalo sie w polskim sklepie ze jednak przywiezli kurcze ale jak zobaczylam ta cene to troche szkoda sie zrobila 14e za malego karpia no ale co wigilia raz w roku jest :-D :-D :-D
Super, wigilii bez karpia to bym sobie nie wyobrażała :-)
Zaliczyłam angielski :-D :-D :-D
Na piątkę :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
Brawo!!!! Dobrze, że poszłaś :-) masz już za sobą ;-)
Justyna, fotki super i filmik też ekstra, Gabcioch świetnie sobie radzi z schodzeniem z łóżka, a ta końcowa scena rozbrajająca...
Uciekam Ulę nakarmić, bo już na kaszkę pokazuje :-) Później zajrzę....