moje Małe to juz tylko się rozpycha tak, że boli
:-D i wcale się maleństwu nie dziwię jak juz tak ciasno ma :ico_oczko: Jutro już 38tc czyli dzidzia donoszona więc możemy się jej spodziewać lada dzień :ico_brawa_01: Czy chciałabyś żeby maleństwo urodziło się już w styczniu? Pamiętam, że obstawiasz 28 - tak? :ico_oczko:
noo, ja wybitnie korzystam z ostatnich chwil możliwości jedzenia wszystkiego, co się chce
a ja przez to samopoczucie nie mam wogóle apetytu :ico_placzek: Połowę rzeczy musieliśmy pomrozić bo narobiliśmy dużo a nie ma komu tego jeść :ico_puknij:
noo, Kochana siebie też musisz wzmocnić, miodzik, mleczko i czosneczek i leżeć
mleczko z miodem już piłam (tylko z dodatkiem Inki bo samego mleka nie lubie), na czosnek jakos nie mam ochoty bo gardło boli, a i lerzec tez długo nie moge :ico_olaboga: Kurcze wszystkie kości mnie strasznie bolą :ico_placzek: Niech to juz przejdzie :ico_sorki: No i temperaturę mam :ico_chory: :ico_placzek:
[ Dodano: 2008-12-26, 12:09 ]
Wczoraj po południu myślałam że zwariuję :ico_olaboga: Bolało mnie strasznie całe ciało, wszystkie kości, mięśnie (chyba grypa mnie dopadła) i gorączka 38,7 :ico_chory: Wypiłam chyba z 5 litrów wody w przeciągu godziny, potem wziełam tabletkę paracetamolu (mężuś musiał się nieźle nabiegać po okolicy by gdzies go kupić bo nie mieliśmy w domu), ale temp. dalej sie utrzymywała. Troszkę sie wystraszyłam bo ponoć tem. powyżej 38,5 może byc niebezpieczna dla dzidzi :ico_placzek: Naszczęście w nocy jakoś mi przeszło i dziś jak na razie nie mam gorączki tylko gardło mnie strasznie boli. Mlekiem z miodem i kanapkami z czosnkiem juz się naszprycowałam, więc miejmy nadzieję że szybko przejdzie :ico_sorki:
Madzia dalej mam katar i kaszel i wieczorem narzekała na ucho - kurcze ten antybiotyk chyba wcale na nią nie działa :ico_placzek: