hejka
zbora ty tam bierz to co w tej ksiazce z dystansem bo sie zapedzisz, kazde dziecko jest inne, kazda mama jest inna i najlepsza dla swojego dziecka..co do smoczka, w sumie z Mila nie miałam problemu, wkurzało mnie to wygryzanie dziur w smoczku z butli i dalam kubek i jakos nie jeczała normalnie piła i nadal pije z niekapka, a smoczek na uspokojenie to chyba na noc z nami jeszcze przynajmniej na poł roku zostanie :ico_oczko:
glizdunia u nas czesto sie zdarza ze A nie chce opuszczac imprezy jak ma mało we lbie..jak ja bym chciała miec wtedy stoicki spokoj w sobie, przymknac na niego oko, on zazwyczaj jest milutki, a ja zaczynam sie dasac i chaja gotowa i potem te jego wypady, ale ciezko nad tym zapanowac :ico_noniewiem: a bogracz sie udał chociaz?? :-)
julii to na jak dlugo twoj pojechał??
doris czyli juz od dzis na swoim?pieknie, tylko szkoda ze tego neta nie bedziesz miec.. :ico_noniewiem: powodzenia
gosia no to nie ładnie twoj podchodzi do spraw rodzinnych, przykro mi..ale wiesz w pracy ma pewnie łatwiej niz w domu dlatego sie do niej ucieka, musisz cos z tym zrobic bo wszystko samemu to ciezko..
oj u mnie tescie sie buntuja (a raczej tesc)ze A musi cos robic w domu, bo on nauczony ze zona wszystko robi, siedzi w domu a on zarabia..a u nas A zarabia i jeszcze w domu tez pomaga, wiec pod tym wzgledem mam fajnie nie moga narzekac..
massumi piekne rodzinne swieta mieliscie, dzieciaki super, a najbardziej zapamietałam czerwone policzki Miłoszka :-D
jagodka moja praktycznie co dzien sie budzi z placzem, nie wiem czemu, chyba za wczesnie sie wybudza, wiec ja co dzien zaczynam dzien w lekkich nerwach :ico_oczko:
teraz wkleje wam pare fotek Milci z okresu przed swiatecznego i poswiatecznego, tak załuje ze nie mam takich ładnych zdjec rodzinnych jak wy :ico_noniewiem: :-/
na koniku ktorego dostała na Mikołaja
ucieszona jak kolejna bombka "spadła" z choinki
na kolejnym prezencie, tym razem swiatecznym
w drugi dzien swiat Mila przygrywała koledy na cymbalkach
a tu juz po swietach sama sprzatała swoj pokoik ;)
czekam teraz az A sie obudzi i jedziemy odebrac garnitur, mysle ze jeszcze dam rade wpasc..