01 sty 2009, 21:34
Znowu dokanczam. Wtedy skopiowalam i wkleilam, wyslalam, bo Mis sie dobijał i pisac nie dał.
Wiec kontynuacja.
No tak - mam energie, bo mam taka prace.. A poza tym wszedzie sa mlodzi ludzie, wiec nie moge odbiegac od reszty. Tez mam czasami dosc, no sle staram sie jakos nad tym panowac. :-)
Apropo tego doła, łez nad szampanem itp.. To o 10uspokoil mnie juz Duzy Krzys.. Napisał ze bezpiecznie doleciał, ze Bombaj brudny, zatłoczony ismierdzacy.. Noale hotel ma 5cio gwiazdkowy, z ochrona, obstawa, serwisem.. Luksusami.. Ze zarcie fenomenalne,kolorowe, pyszne i egoztyczne..
I ma przymusowy, platny urlop! Cholera! Mial od razuwsiadac na statek iplynac do Europy, a teraz sie okazuje, ze statek sie spoznia i z 4-5 dni Duzy bedzie sobie na koszt firmy urzedował turystycznie. Cfaniak :P Zazdroszcze mu...
Czekam jutro na jakies wiesci, bojedzie do centrum i bedzie robił rozeznanie w terenie. Oby tylko nie wysadzili jego hotelu.. I nie bylo zamieszek :ico_sorki:
Matko.. To doslownie inny swiat..
Ach.. tesknie.. ale jak wroci, to bedziemyjuz u nas w chałupce, na naszym betonie, z naszym ogrodkiem..achoch. Pieknie. Trzeba pracowac, zeby cos miec.
Bez załamek, bez dramatu ;)
Mis lata w pizamce juz. Przed chwila sie kapalismy.. Bo latal z gołą nonono i nagle nasiusiał na podloge, bo moja mama schowala nocnik do kibelka. :/ No i bylo przymusowe pluskanie :-D
Teraz sie bawi i oglada bajeczke, najedzony.. Wiec za polgodz kłade golulu.
Ida mu gorne trojki i jest kiepsko.. Jęki,stęki, kiepskie nocki, kupy luzne.. Ale juz sie wytrenowalam, nerwy trzymam na wodzy.. Ipo prostu czekam, az wyjda wszystkie mleczaki i mamy spokoj :) Do czasu :P
Moja mama dzis powiedziala, ze zajrzała dio buzki Misia ibyla w szoku,ze nagle ma tyle ząbków- jak mały krokodylek hehe :):
Za oknem piękna zima! Bialutko, cojakis czas pada snieg, jest lekki mroz. Pięknie!
Ach.. Zaraz naprawde kłade Misia, robie sobie gorącą czekolade i siadam tuz wami..
Odpisze wlasnie za godzinke, botroche naklikałyscie!!!