18 mar 2008, 08:51
Hej z samego poraneczka :-) :-) Nie wiem jak u Was ,ale u mnie słońce świeci na całego,a ma podobno byc zimno i ma spaść snieg :-) :-) No pozyjemy zobaczymy :-) :-)
Kasiu -zdjęcia przecudne ,przepiekne ,fantastyczne ,blog Matiego jest wspaniały ,ja tez bym chciała zrobić Bartoszkowi też taki ,ale nie umiem,przymierzałam sie wiele razy ,ale naprawdę nie umiem :ico_placzek: :ico_placzek:
Widać ,że imprezka udana ,i najwazniejsze ,że dzieci zadowolone :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: A ten tort jest przewspaniały :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: A gdzie takie cuda pieką,normalnie jak na niego patrzę to cały czas mi się gębula usmiecha od ucha do ucha :ico_brawa_01: :-D :-D I tak patrząc na te zdjęcia to szkoda ,że bliżej mnie nie mieszkasz,bo moje dzieci przy Tobie by się nie nudziły napewno :ico_oczko: :ico_oczko: :ico_oczko:
Magda gratuluję nowej pracy ,tez bym taka chciała :-) :-)
A ja miałam dzisiaj w nocy ''dziwna przygodę ''z Bartoszem i nie wiem co o tym sądzić :ico_noniewiem: Połozył się z mężem o 21 i zasnął momentalnie,ja skorzystałam z okazji i posiedziałam na kompie .Gdzies tak po północy usłyszałam ,że Bartosz strasznie się kręci ,zaświeciłam światło ,a on całe nóżki ,rączki i policzki miał w białych krosteczkach :ico_noniewiem: :ico_noniewiem: Oczywiście ja panika ,obudziłam męża i zaczęliśmy mu smarować sudocremem ,aby tak to go nie swędziało i sie nie drapał i tak było do 3 rano-nosiłam ,go głaskałam ,bo drapał się niemiłosiernie.A po3 zaczęło mu to całkowicie znikac ,a teraz nie ma w ogóle i chciałam iść z nim do lekarza ,ale on nic nie ma i teraz jestem naprawde głupia ,bo nie wiem co to było ,a miał tego mase na całych nogach i rekach.I nie wiem czy to jakas chwilowa reakcja organizmu na cos co zjadł ,ale co ,jadł to co zwykle :ico_noniewiem: :ico_noniewiem: A może to reakcija na czekolade ,bo wczoraj pozwoliłam mu i trochę jej zjadł ,ale wcześniej też jadł,sama już nie wiem co mam o tym sądzić :ico_noniewiem: