doris, rodzice przed taty powrotem trochę rozmawiali przez telefon i starali się zrozumieć siebie. A siostra przez pierwszy tydzień siedziała w swoim pokoju i się nie odzywała ale teraz małymi kroczkami nabiera pewności.
Doris,noooo to masz wymyslny obiad na dzis...ja to cos prostszego musze wymyslec...tanszego znacznie bo za bardzo nic z tych rzeczy nie mam a kupno skladnikow do salatki+piersi to juz by moj budzet na reszte tygodnia wyczerpaly...cos nam z kasa nie idzie wiec skoro wczoraj byl wykwintny gulasz to dzis cos lzejszego :ico_haha_01: