07 sty 2009, 11:20
Juli, spokojnie, pomału, usiądź, pomyśl, odsapnij, zaraz się znajdzie do 14.00 jeszcze trochę czasu, a w nerwach to nic nie zdziałasz. krzyś wiadomo chory więc będzie marudny. Życzę wam zdrówka i cierpliwości i spokoju i żeby Duzy wrócił wtedy nawet choroba nie będzie straszna.
doris, nie ja na noc jeszcze nigdy karola nie zostawiałam, chyba bym cycka musiała odkręcić :ico_oczko: ale cały dzień tatuś dyżur pełnił i potem był z siebie dumny i chwalił się ile to Karolek mu zjadł i co robił, tak widziałam że więcej w tym tego męskiego ego, ale dobrze, niech poczuja co to znaczy być z dzieckiem. Będzie dobrze i dobrze tatusiowi to zrobi, zobaczysz, a kindze przecież krzywdy nie zrobi.
Jagodka oj coś u Ciebie ciągle jakieś zakręty, mam nadzieję, że wyjedziesz na prostą niedługo.
zbora bez przesady aż tak nie chronie swoich dzieci, ale te pierwsze wierszyki wolę, żeby nie były takie drastyczne :-D pewnie że są baby jagi i czarownice itp w bajkach i będę napewno takie czytać, ale mamę co kotka zbiła wolę przerobić na panią i często wierszyk kończę "przyszła pani kotka zbiła, ........ przyszedł pan, kotka schował, no a panią pocałował" ta wersja lepiej mi się podoba, jak będzie starszy będzie wiedział, że w wierszyku może być mowa o innej mamie, a teraz dla niego mama to tylko ja i nikt inny, a ja w życiu nie uderzę kota więc po co mam mu kłamać :ico_oczko: No i napisz jak będziesz robić mięsko, czy wyszło i czy warto, czy Hani smakuje. Ja dawno nie robiłam, musze chyba kupić jakis ładny kawałek, tylko po tych swiętach to u nas nie ma wcale ładnego mięsa w sklepach.
Oj zbora ale się do ciebie opisałam, inne kobitki mogą czuć się urażone :ico_oczko:
A jeszcze GosiaA wiesz ja też kiedys na firmowe imprezy jeździłam, o rany ile było gadania, nie chciał żebym nocowała u koleżanki, a ostatni bus miałam o 21.00 więc jak się wszystko dopiero rozkręcało. Zawsze wymyślał jakis pretekst. Tak to już z tymi zazdrośnikami jest, niestety. Ale to podobno dowód, że nas kochają i że im zależy!!!
A ja dziś pospałam do 9.00 z karolkiem i chyba dzis nie pójdziemy na drzemkę i na spacer chyba też nie, bo mrozisko. patrzę jak się ludzie na parkingu męczą z odpaleniem samochodów :-D Dobrze, że moge spokojnie siedziec w domu :-D