07 sty 2009, 15:07
helo dziewuchy!!
Frydza - my wtedy pedzlowalismy i w dzien, w zasadzie tylko w dzien, nam lekarz kazał regularnie co kilka godzin, np co 4 czy 5, no jakos tak, na pewno to nie smakuje, bo sama próbowałam :-D bo Alek tez kiepsko na to reagował, nie lubił i to bardzo, ale może na dwóch dniach stosowania sie skonczyło..pewie i Wiki nie lubi smaku i na pewno apetyt mniejszy i przez to bo smak sie zmienia, ale na jakis czas tylko bo potem juz normalnie, wiec jak masz smarowac buzię to raczej tak pomiedzy posiłkami, ani tuz po, ani przed - taka moja rada :ico_oczko:
Madziorka - no pewnie masz racje, ba na pewno masz racje, ale jak mówisz Wy uczeszczacie cały rok wiec przyzwyczajeni ogólnie jestescie, zahartowani :-) no i teraz opatuleni :ico_brawa_01: ja bardziej opory w głowie miałabym, takie nieracjonalne, aczkolwiek jak ktos od swieta do swieta chodzi to moze w taki mróz cosik tam sie przeziebic, bo nawet jak ciut zmarźnie to wirusiki moga zaatakować, no ale takie tam moje teoretyczne pisanko haha
Indigo - masz racje, regularne spacerki sa super i wzmacniaja odpornosc!!a ze czerwony to znaczy ze wszystko ślicznie pracuje :-) najwazniejsze zeby sie dzici nie poprzegrzewały no i nie zmarzły, ciezko czasem wyczuć, bo nasze skarby to teakie napedy na pewno mają, jak człowiek chodzi tak normalnie to zimno i w ogóle a jak sie biega, bawi, tu i ta,m to oki, wiec nasze mamuski i tesciowe czasem z inego punktu widzenia patrzą, takiego zwykłego przechodnia co mu zimno, bo mysli ze mu zimno, a nasze dzieci i my jak sobie biegamy i podziwiamy to i owo to o zimnie nie myślimy :-D wiec cieplutkie ubranie plus ruch robi swoje :ico_oczko: ja sie zawsze boje ze Alek sie zgrzeje, bo on taki żywioł jest zawsze..no ale czuwam co jakis czas sprawdzam karczek
powiadasz że bedziesz szukac sukienki - pewnie teraz beda obnizki kreacji balowych, chociaz jak piszesz w zimie inne fasony i materialy a w lecie inne, bardziej lekkie, radośniejsze, ale zawsze warto sie zaopatrzec jak cos fajnego teraz z przecen sie upoluje..ja nie wiem jak u nas, czy tez przypadkiem jakiegos wysypu wesel sie nie spodziewac na lato i jesien??nic konkretnego nie wiemy ale jakos takie mam przeczucia..na razie nie mysle o tym bo nic pewnego :ico_oczko: fajnie że masz taką "twoją" osóbkę..to bardzo cenne..a że ma inne myslenie niz Ty..to jeszcze lepiej..najwazniejsze ze sie czujecie razem dobrze i ze mozecie ze soba pogadac i w ogole, a teraz pewnie potrzebuje takich rozmów, niektorzy bardzo przezywaja poród macierzynstwo, u ,mnie było tak ze wszystko przyjelam tak bardzo naturalnie, nie tworzyłam w głowie niepotrzebnych jakis tam wiekszych obaw, leków, i to było bardzo naturalne i w sumie sama sie sobie teraz dziwę lekko bo ja to panikarajestem, a wtedy jakos tak sie wyciszyłam, ale wiem ze niektorych z kolei ogarniaja rózne lęki, jedyne co mozna wtedy polecic to wlasnie proba wyciszenia sie, ukojenia na rózne sposoby..
no i dzis wreszcie wyszlismy na dwór :-) piekny sniezek, taki "dziewiczy" bo niezdeptany, bo bylismy w ogrodzie, wiec Alek pobiegał, pozachwycał sie, z tym że krótko bylismy z 30 minut może i Alek był niespełniony..później siedział pod drzwiami i pochlipywał że chce jeszcze..obiecałam ze jak sie wyśpi to sie przejdziemy, mam nadzieje ze dotrzymam obietnicy..
tymczasem miłego dnia życze Wam kobietki!!!!!